Przejdź do treści

Automatyzacja i agenci AI

W każdej firmie jest coś, co ktoś wykonuje ręcznie tylko dlatego, że zawsze tak było. Przenoszenie danych, wypełnianie tych samych dokumentów, odpisywanie po raz dziesiąty na to samo pytanie. To wszystko można ustawić raz i o tym zapomnieć.

Ile to zjada czasu

Nie zgaduję, bo ktoś to policzył. SW Research przepytał w kwietniu 2025 roku 503 przedsiębiorców z polskich małych i średnich firm na zlecenie HP.

  • 44% pracuje 40–50 godzin tygodniowo, czyli co najmniej pełny etat
  • na samo zarządzanie mailami schodzi do 10 godzin tygodniowo
  • 40% uważa, że automatyzacja oddałaby im dokładnie te dziesięć godzin

Drugą połowę tego badania lubię jeszcze bardziej, bo mówi, czego ci sami ludzie od automatyzacji nie chcą. 82% nie wierzy, że AI pomoże im w budowaniu relacji z klientem, a 40%, że poradzi sobie z pracą kreatywną.

Mam identyczne zdanie i dlatego nie proponuję nikomu, żeby AI rozmawiało za niego z klientami. Do odebrania jest tych dziesięć godzin tygodniowo, nie rozmowa.

To już gdzieś stoi i działa

Rezerwacje z trzech portali w jednym kalendarzu. Parking przy lotnisku Pyrzowice dostawał zgłoszenia z NextPark, ParkVia i formularza na stronie, każde w innym formacie. Dziś wpadają same, klient dostaje potwierdzenie od razu, a przypomnienie dzień przed przyjazdem wychodzi bez niczyjego udziału. Jak to zbudowałem

Codzienne przeszukiwanie przetargów. Automat przegląda w nocy ogłoszenia o zamówieniach publicznych i rano przysyła raport, ale tylko wtedy, gdy naprawdę coś jest. Z 1764 sprawdzonych ogłoszeń do raportu trafiło 29. Jak to zbudowałem

To buduję na zamówienie

Nie mam tego jeszcze u nikogo wdrożonego, ale to ta sama mechanika co wyżej, tylko na innych danych.

Zapytania i oferty. Zgłoszenie z formularza ląduje w arkuszu i od razu wiesz, że przyszło. Oferta składa się z szablonu po wpisaniu kilku liczb.

Faktury i zestawienia. Faktury z maili same lądują w folderze i w tabeli. Miesięczne zestawienie dla księgowej składa się bez Ciebie.

Powtarzalne odpowiedzi. Agent czyta zapytanie i przygotowuje odpowiedź, którą przed wysłaniem czytasz Ty. Wyciąga konkrety z maila napisanego byle jak.

Porządek w skrzynce. Segregacja oddziela sprawy pilne od szumu, żeby ważne nie utknęło pod trzydziestym newsletterem.

Ile to kosztuje

Co dostajeszCenaNa rynku
Jeden prosty proces — jedno źródło, jedno miejsce zapisuod 1 500 zł1 500 – 3 000 zł
Proces z integracją — kilka źródeł, alerty przy błędzie, dokumentacja, 30 dni poprawek4 500 zł3 000 – 10 000 zł
Pakiet trzech procesów — cały obieg, np. rezerwacje + faktury + skrzynka9 000 zł10 000 – 30 000 zł
Agent AI do zapytańod 1 500 zł4 000 – 20 000 zł
Porządek w skrzynceod 500 złod 2 990 zł
Opieka nad automatyzacjąod 200 zł / mies490 – 990 zł / mies

Różnica między pierwszym a drugim poziomem nie jest kwestią wielkości, tylko tego, co się dzieje, kiedy coś pójdzie nie tak. Prosty proces działa, dopóki dane przychodzą w oczekiwanej formie. Proces z integracją zgłasza się sam, kiedy przestaną — i to jest ta część, która kosztuje.

Parking z Pyrzowic, opisany w case study, to poziom drugi: trzy źródła, trzy formaty, alerty i wykrywanie duplikatów.

Ceny rynkowe podaję dla porównania, z jawnych cenników polskich firm od automatyzacji, stan na wrzesień 2026.

Rozpisałem to szerzej na osobnej stronie: ile kosztuje automatyzacja w małej firmie — od czego zależy cena i kiedy się nie opłaca.

Jak to wygląda

Pół godziny, bezpłatnie. Pokazujesz mi, co robisz ręcznie. Rozmawiamy o tym, na co schodzi Ci czas. Powiem, co da się z tego zdjąć, a czego nie warto ruszać, bo część rzeczy naprawdę taniej zostawić człowiekowi.

Do doby. Dostajesz zakres i cenę. Co budujemy, ile to kosztuje i kiedy będzie gotowe. Bez pozycji „w zależności od”. Dostajesz to tak czy siak, nawet jeśli na tym skończymy.

Około dwóch dni. Stoi pierwszy szkielet. Bierzemy jeden proces, ten najbardziej uciążliwy, i po dwóch dniach masz coś działającego do obejrzenia. Potem dopracowujemy to razem, aż zacznie pasować do tego, jak naprawdę pracujesz. Przechodzisz na niego wtedy, kiedy uznasz, że można.

Potem, jak zechcesz. Pilnuję, żeby działało dalej. Któregoś dnia coś się zepsuje albo zechcesz coś zmienić — dołożyć nową usługę, inaczej liczyć, wysyłać gdzie indziej. Wtedy ktoś musi do tego usiąść. Z opieką tym kimś jestem ja.

Najczęstsze pytania

Czy trzeba będzie dokupić jakieś programy?

Zaczynam od tego, co już masz. Część rzeczy robię na Google Workspace, część lokalnie na Twoim komputerze. To zależy od projektu i od tego, jak wolisz. Na jednym i na drugim da się zbudować więcej, niż większość ludzi podejrzewa.

Jeśli Twój proces z tego wyrasta, siadam do rozeznania i dobieram narzędzie pod to, co konkretnie robisz, a nie odwrotnie. Zawsze powiem, ile kosztuje i po co, zanim cokolwiek kupisz. Nie mam z tym żadnej prowizji ani układu z dostawcami.

Czy AI będzie pisać do moich klientów samo?

Nie, chyba że wyraźnie o to poprosisz. Domyślnie agent przygotowuje odpowiedź i zostawia ją w wersjach roboczych. Czytasz i wysyłasz Ty.

Tak jest wolniej, wiem. Ale model potrafi napisać coś głupiego z pełnym przekonaniem, a tłumaczyć się przed Twoim klientem będziesz Ty, nie ja. Dlatego zaczynam od wariantu, w którym ostatnie słowo ma człowiek.

A jak to przestanie działać?

Kiedyś przestanie, to nie jest kwestia „czy”. Portal przebuduje swój panel, dostawca zmieni format zestawienia, ktoś doda kolumnę w arkuszu i automat nagle przestanie się w tym odnajdywać.

Dlatego każdy system, który buduję, w takiej sytuacji daje znać, że czegoś nie rozumie, zamiast po cichu gubić rezerwacje. To jest różnica między „mieliśmy problem we wtorek” a „od miesiąca nie widzieliśmy połowy rezerwacji”.

Mam dość nietypowy proces, to się chyba nie da?

Zwykle da się. Częściej problem jest inny: czasem po prostu nie warto. Jeśli robisz coś raz w miesiącu przez dziesięć minut, to automatyzacja nigdy się nie zwróci i usłyszysz to ode mnie wprost, zamiast wyceny.

Zobacz konkretne przypadki

Masz pomysł, którego nie ma na tej liście?

To były przykłady, nie zamknięty katalog. Jeśli chodzi Ci po głowie „u mnie dałoby się to zrobić samo”, napisz nawet wtedy, gdy nie masz pojęcia, czy to w ogóle wykonalne — od sprawdzenia tego jestem ja, nie Ty.

Dostaniesz odpowiedź, czy się da, ile by to kosztowało i po jakim czasie się zwraca.

Napisz, co chodzi Ci po głowie