NAWARA.CO
Materiały dla pop-upu kolekcji SS23
Kontekst
To dwa różne języki wizualne w jednym: moda oczekuje wyrafinowania, impreza — energii. Materiał, który przechyli się w stronę lookbooka, nie ściągnie ludzi wieczorem. Zbyt klubowy — odstraszy kupujących kolekcję.
Rozwiązanie
Faktura zamiast fotografii produktu. Centralnym elementem jest abstrakcyjny, mocno powiększony obraz tkaniny — poszarpanej, o wyraźnym splocie, z czarnymi pasami przechodzącymi w prześwietloną biel.
To rozwiązanie robi trzy rzeczy naraz:
- mówi o materiale, czyli o tym, co marka faktycznie sprzedaje, nie pokazując ani jednego ubrania
- nie starzeje się razem z kolekcją — plakat nie przestaje działać, gdy modelka zmieni fryzurę
- działa jak abstrakcja z dystansu — na ścianie w mieście czyta się jako plama i rytm, dopiero z bliska ujawnia strukturę
Monochrom. Zero koloru. Wymusza czytanie kompozycji i faktury, a przy okazji sprawia, że materiał działa na każdym podłożu — betonie, papierze gazetowym, ekranie telefonu.
Typografia usunięta w cień. Lekki, wąski krój bezszeryfowy, wielkie litery, duże światło. Nazwa marki jest największa, ale nie krzyczy. Informacje praktyczne — data, godzina, miejsce, lineup — rozłożone po rogach, w hierarchii czytelnej z jednego spojrzenia.
Układ oddycha. Górna trzecia to data i lokalizacja, środek należy do obrazu, dół zamyka lineup. Nic się nie przekrzykuje.
System
Ten sam motyw przeniesiony na trzy formaty:
| Materiał | Rola |
|---|---|
| Plakat | miasto, media społecznościowe |
| Bilet | wstęp — nośnik, który zostaje z gościem |
| Zaproszenie | goście specjalni, prasa, kupujący |
Spójność między nimi buduje ta sama faktura i ta sama typografia w różnych skalach — nie powielony layout, tylko wspólny język.
Materiały przygotowane w Illustratorze, prezentacja w mockupach kontekstowych (plakat na ścianie miejskiej, nie płaski render) — to istotne, bo pokazuje, jak projekt zachowuje się w realnym otoczeniu.
Efekt
Projekt powstał jako praca akademicka z brandingu wydarzenia — bez zlecenia. Po skończeniu wysłałem go właścicielce NAWARA.CO.
Odpisała, że bardzo jej się spodobał i że trafiłem w estetykę marki.
To potwierdzenie, na którym zależy mi najbardziej: osoba, która zna markę od środka, rozpoznała w projekcie jej własny język wizualny.


