Oprawa wizualna wydarzeń
Mapping, multimedia, visuals na żywo
treści na ekrany LED, prowadzenie obrazu podczas wydarzenia Narzędzia: TouchDesigner, Resolume, GLSL Dla kogo: kluby, agencje eventowe, organizatorzy imprez firmowych, marki
Co to zmienia na wydarzeniu
Obraz to najtańszy sposób, żeby wnętrze wyglądało na droższe, niż jest.
Ta sama sala z projekcją dopasowaną do ścian i ta sama sala z rzutnikiem świecącym w płótno to dwa różne wydarzenia — a różnica w kosztach jest mniejsza, niż się wydaje. Dobrze poprowadzony obraz:
- trzyma ludzi na parkiecie — bo napięcie buduje się razem z muzyką
- daje materiał na social media — goście sami kręcą i oznaczają miejsce
- buduje markę wydarzenia — kolejna edycja sprzedaje się łatwiej
Co robię
Mapping — projekcja dopasowana do kształtu obiektu: sceny, elewacji budynku, scenografii, baru. Obraz przestaje być prostokątem na ścianie i staje się częścią przestrzeni. Sprawdza się tam, gdzie architektura ma charakter i szkoda ją zasłaniać.
Visuals na żywo — grafika prowadzona w czasie rzeczywistym razem z setem. Reaguje na dźwięk, więc zmienia się z muzyką, zamiast lecieć obok niej.
Lasery — jako element wspólnej kompozycji, zsynchronizowany z resztą obrazu. Nie jako osobna atrakcja włączona w losowym momencie.
Treści na ekrany i LED-y — pętle i sceny przygotowane pod konkretne wydarzenie, markę albo utwór. Także identyfikacja wydarzenia w ruchu: animowane logo, przerywniki, tła pod wystąpienia.
Wsparcie techniczne na miejscu — dobór i ustawienie sprzętu, próby, obsługa podczas imprezy.
Czym się różnię od tańszej oprawy
Większość niedrogiej oprawy to zapętlone pliki wideo puszczane z laptopa. Wyglądają identycznie na każdej imprezie, nie mają nic wspólnego z tym, co gra, i po dwudziestu minutach nikt już na nie nie patrzy.
Ja buduję systemy generatywne: obraz powstaje na bieżąco z dźwięku i parametrów, które prowadzę podczas setu. Każde wydarzenie wygląda inaczej, bo nic nie jest odtwarzane — wszystko jest generowane na miejscu.
W praktyce znaczy to też, że mogę dopasować obraz do marki klienta — kolory, kształty i rytm biorę z jego identyfikacji, zamiast puszczać gotowca.
Co siedzi pod spodem
Systemy buduję w TouchDesignerze, kodem, nie klikaniem. Powód jest prozaiczny: program potrafi się zawiesić i zabrać ze sobą godziny pracy. Kiedy dzieje się to dwie godziny przed wydarzeniem, nie ma czasu na odbudowę — a ze skryptu sieć odtwarza się jednym uruchomieniem.
Pilnuję też budżetu klatki. Przy 60 klatkach na sekundę mam 16,6 ms na całą scenę, więc każdy efekt ma policzony koszt. Przykładowo: chmury liczone objętościowo (raymarching, z prawdziwą głębią i samocieniowaniem) zjadają 10,6 ms — renderuję je w niższej rozdzielczości i skaluję w górę, przez co budżet spada czterokrotnie, a różnicy nie widać.
To jest ta część roboty, której nikt nie widzi na scenie — i dokładnie ta, która decyduje, czy obraz nie zatnie się w połowie setu.
Wycena
| VJ set (klub, 2–4 h) | 800 – 2 500 zł |
| Mapping — jedna powierzchnia, event firmowy | 3 000 – 6 000 zł |
| Mapping duży — elewacja, scenografia | 8 000 – 25 000 zł |
| Treści na zamówienie (pętle, animowane logo) | 1 200 – 4 000 zł |
Doliczam przygotowanie (zwykle 2–3× czas występu), dojazd i próby techniczne. Sprzęt — projektory, lasery, media serwer — mój albo wynajęty i wliczony w wycenę.